Karakol, Kirigistan 13 czerwca 2017

Najlepszym okresem (i jedynym na wyjazd do Kirgistanu) jest okres czerwiec – sierpień, ze względu na dostępność szlaków i przejazdów górskich.

Pomysł na wyjazd pojawia się wczesną wiosną, chodz mieliśmy już rezerwacje biletów rok wcześniej, ale zamieniliśmy ją na wyjazd do Armenii, który był wówczas logistycznie znacznie prostszy. Dołączają do nas Mirek i Aga, wiec jesteśmy w 4 + Olafito.
Kupujemy bilety do Almat na południu Kazachstanu (Kazachstan zniosl wizy dla Polakow od 2017r) i stamtad przez koleżankę z Kazachstanu aranżujemy trasę wyjazdu z kierowcą z Kirgistanu – Andrejem. Trasa oparta na przejeżdzie z Almat dookoła ogromnego jeziora Issyk Kul, potem Bishek i wracamy do Almat. Około 2 tysiące kilometrów.

Nocny lot przebiega spokojnie, spimy jak zabici, po weselu Hani i Tomka, z którego wrocilismy do domu po 6tej rano. Na lotnisku w Almatach odbiera nas Andrej – 26 letni Kirgiz o wyglądzie… nordyckim. Pozniej wyjaśnia nam, że ma korzenie niemieckie.
Z lotniska w Almatach od razu udajemy się w strone granicy z Kirgistanem, po drodze odwiedzając Charyn Canyon. Jest to miniatura Grand Kanionu z USA, robi wrazenie jako przedsmak tego co mamy zobaczyć w Kirgistanie.

Na 1. Noc zatrzymujemy się w Guesthouse w Karakol (dawniej Przewalsk)– Kirgizkim Chamonix. Miejsce wypadowe w wiele regionów gór we wschodnim Kirgistanie w niczym jednak nie przypomina Francuskiego kurortu. Wygląda raczej jak syberyjskie wsie, tj często nieubite drogi, domy raczej skromne, sklepy jak w Polsce w latach 80. Ale jest otoczona strzelistymi szczytami. Spimy u sympatycznej rodziny, z pokoju roztacza się niezapomniany widok na ośnieżone szczyty. Jest WiFi 😉

Następnego dnia widzimy oglądamy drewnianą synagogę w Karakol i po raz 1. widzimy Issyk – Kul – 2. Największe wysokogórkie jezioro na swiecie (po jeziorze Titicaca w Ameryce Południowej). Jezioro położone na wysokości ok 1tyś m npm otoczone jest górami wysokimi na 3-4 tyś m. Jezioro nigdy nie zamarza dzięki gorącym źródłom na jego dnie.
Andrej zabiera nas do 3 przepięknych dolin. Zaczynamy od doliny 7 byków (7 bulls), która zachwyca pięknym wodospadem i krótkim 1.5h trekkingiem oraz niesamowitą czerwoną formacją skalną 7 byków.

Dalej jedziemy do doliny Kopalnia Złota (Gold Mine). Znajduje się w niej kopalnia złota (jedna z największych na świecie pod względem produkcji), która dostarcza 12% Kirgizkiego PKB. Docieramy na wysokość 3700m npm i przed dotarciem na 4 tysiące metrow powstrzymuje nas obawa czy to nie za duża zmiana wysokości dla Olafka. Krajobrazy piękne!
Ostatnia doliną jest Bajeczna Dolina. Czerwona skała została tutaj w niesamowity sposób wydrążona przez wodę, tworząc niepowtarzalne formacje skalne na ogromnym obszarze.

Po tym 1. dniu zwiedzania jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni Kirgistanem i jego naturą! Poruszamy się wzdłuż południowego wybrzeża jeziora Issyk – Kul i tutaj też zatrzymujemy się na 1. Nocleg w jurtach. Duże, wygodne, położone nad samym brzegiem – spi się w nich wybornie, zwłaszcza po kilku lampkach lokalnego wina 😉

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Inne wpisy z podróży

16.06.2017 Kirgistan

Song Kol – Kirgistan w pełnym wydaniu!

Następnego dnia wcinamy sniadanie w jurcie i jedziemy na konie. Droga wiedzie 17km w głąb lądu, ale nadal świetnie widzimy jezioro. Na wielkiej polanie mieszka rodzina Kirgizów, Andrei już wcześniej zamówił dla nas konie, które czekają przygotowane i osiodłane. Konie to podstawa bytu nomadów, większość z nich biega wolno po ogromnych terenach i nie tak […]

Czytaj dalej
Back to top