Przez lata Bogota była dla nas tylko lotniskowym przystankiem. Tym razem daliśmy jej szansę – 1 dzień i 2 noce na podbicie miasta 😄
Podróż Wenezuela – Bogota
Lot Canaima do Caracas trwa półtorej h. Potem przesiadka na terminal międzynarodowy (Tomek w pełni szczęścia znajduje schowany na lotnisku spray, którego nie pozwolili zabrać na pokład samolotu).
Do Bogoty lecimy przez Panamę – kanał panamski z góry zawsze robi wrażenie. Loty komfortowe 🙂 wieczorem lądujemy w Bogocie, dojazd do centrum zajmuje jakieś 30 minut, pomimo późnej pory wszędzie korki.

Zwiedzanie z dziećmi w 1 dzień
Rano wjeżdżamy fenikularem na Monserrate i dopiero z góry widać, jakie to monstrum – 8 milionów ludzi i miasto bez końca. Na 3100 m n.p.m. trochę brakuje tchu, ale dzieci szybko wracają do formy… szczególnie przy stoiskach z pamiątkami 🤭 Olaf wychodzi z gitarą, Gucio z lamą – więc jakby sukces.



Potem lunch w La Candelarii i zgodna refleksja: wkrótce taniej będzie naszych chłopaków ubrać niż nakarmić 😅 Kolorowe kamienice, murale, chaos, klimat i totalny latynoski bałagan – taki, który trochę denerwuje, ale jednak się podoba.






Na koniec kultowe Muzeum Złota Museo Del Oro – robi wrażenie, zdecydowany must-see. Jesteśmy pod wrażeniem niektórych wyrobów i ich szczegółowości!




Czy Bogota nas zachwyciła? Nie do końca. Jest szara, zakorkowana i zmęczona życiem. W latach 70-80 XXw. było to na pewno dobrze prosperujące miasto, ale teraz wyraźnie brakuje tu inwestycji. Na przystanek w podróży – 1–2 dni w zupełności ok 😉
Powrót
Wieczorem basen, szybki sen i przygotowanie do podróży życia do Warszawy: 24 godziny, 3 loty, 3 kontynenty. Bogota – Miami – Lizbona – Warszawa. Z przygodami, bo nie zdążamy na samolot w Lizbonie (lot z Miami się opóźnił) i lecimy do Warszawy.. przez Amsterdam. W sumie robi się z tego 30h w podróży 🙂 Dajemy radę! W domu idziemy spać o 20tej i po 11h snu bez żadnego jet laga wstajemy do szkoły/ przedszkola / pracy 🙂

