Phu quoc 30 grudnia 2025

Lot na Phu Quoc to przygoda sama w sobie.

Z Seulu to tylko 6 godzin… ale cała podróż z Wrocławia zajmuje nam prawie 24h. Uwielbiamy takie podróże, prawda? 😄

Lądujemy na Phu Quoc o 21:00 i od razu uderza nas ten cudownie znajomy miks: gorące, wilgotne powietrze + zapach egzotyki. Czy można to kochać bardziej? Chyba nie!

Jeszcze na lotnisku wjeżdża powitalne piwko Tiger, bo tradycja to tradycja. Grab, 30 minut drogi i meldujemy się w Mövenpicku. A tam… willa z prywatnym basenem! Dzieci w ekstazie, my trochę też 😉. Zmęczenie walczy z ekscytacją i zgadnijcie, co wygrywa? Tak — kończymy dzień około 4 rano.

Phu Quoc – największa wyspa Wietnamu… położona przy Kambodży

Tak, to nie błąd. Phu Quoc to największa wyspa Wietnamu, ale geograficznie bliżej jej do Kambodży. Historia trochę namieszała, XX wiek też, ale finalnie wyspa należy do Wietnamu.

Co tu znajdziecie?

  • ponad 150 km plaż
  • dziesiątki resortów
  • kapitalną infrastrukturę (serio, dużo lepiej niż się spodziewaliśmy!)
  • południe wyspy, które wygląda jak… kosmiczny projekt inżynieryjno-rozrywkowy

A skoro już o tym południu mowa…

Włoskie miasteczka w Wietnamie? Czemu nie!

Zwiedzamy południe wyspy i trafiamy do miasteczek w stylu włoskim – Khu. I uwierzcie: to wygląda jak żywcem skopiowane z Italii. Wieczorem można mieć wrażenie, że siedzi się na jakimś włoskim piazza w upalny wieczór:

  • brukowane uliczki
  • pastelowe elewacje „na stare”
  • okiennice jak z pocztówek
  • vibe: dolce vita po wietnamsku

I działa! Jest pięknie, trochę absurdalnie… ale pięknie 😄

Najdłuższa kolejka linowa nad morzem? Proszę bardzo!

Na Phu Quoc znajduje się 8-kilometrowa kolejka gondolowa, która łączy wyspę z kompleksem parków rozrywki.

Wysokość? Ponad 200 metrów.

Widoki? Epickie.

Poziom atrakcji? Od „super” do „czy to aby na pewno było dobrym pomysłem?”. 😉

Chłopcy koniecznie chcą skorzystać, więc przynajmniej jedna kolejka musi być zaliczona. Wybór pada na wagoniki stylizowane na starą kopalnię, które pędzą jak szalone. I uwaga – wydawało się „lajtowo”, a tymczasem… chyba nikt z nas nigdy nie widział Dominiki tak przestraszonej 😂


Urodziny, świętowanie i… 100. kraj Olafa!

Zmęczenie? Jakie zmęczenie! Tradycji trzeba dochować, więc celebrujemy urodziny Dominiki – jak co roku razem, głośno i radośnie 🎂

Ale to nie koniec powodów do radości.

Bo oto Wietnam to 100. odwiedzony kraj Olafa!

Nasz 10-latek:

  • kocha podróże
  • świetnie zna geografię
  • i jest zaprawiony w globtroterskich bojach

Jesteśmy z niego dumni ogromnie i życzymy sobie (i jemu oczywiście 😉) kolejnych podróżniczych podbojów świata 🌍

Czas ruszać dalej – Kambodża czeka!

We wtorek jeszcze chwilę chillujemy w hotelowych basenach, po czym pakujemy się i płyniemy promem na mainland. Stamtąd kierunek Kambodża. A do Wietnamu wrócimy ponownie za kilka dni — widzimy się w Sajgonie!

Jeśli planujesz Phu Quoc, to w skrócie:

  • idealne miejsce na rodzinne wakacje
  • dużo atrakcji, ale też piękne plaże
  • świetna infrastruktura
  • klimatyczne „Włochy w Azji”
  • no i ta kolejka linowa 🚠 i parki rozrywki obowiązkowo!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Inne wpisy z podróży

Bangkok: rollercoaster ze szpitalem

Do Bangkoku wróciliśmy po ponad dekadzie. Ostatni raz byliśmy tu w 2012 roku – bez dzieci, bez szpitalnych przygód i z energią, której dziś używamy do pakowania.. plecaków szkolnych.Tamten Bangkok opisaliśmy kiedyś tutaj 👉https://totutotam.blog/pod-lupa/bangkok-czyli-wspolczesna-sodoma-i-gomora-z-pieknymi-swiatyniami/ Tym razem miasto przywitało nas… jak Bangkok. Intensywnie. Bez ostrzeżenia. I dokładnie za to je kochamy. Bangkok: 5-gwiazdkowy szpital i szybka […]

Czytaj dalej

Phuket: raj, plankton i… Bangkok Hospital

Rodzinne wakacje na Phuket: rajskie plaże, kajaki w Ao Phang Nga, bioluminescencyjny plankton i niespodziewany zwrot akcji w Bangkok Hospital.

Czytaj dalej

Nie ma sajgonu w Sajgonie!

Ho Chi Minh City po 14 latach – czy Wietnam się „ucywilizował”? Sajgon (Ho Chi Minh City) wita nas wieczorem i… od razu testuje naszą odporność. Dosłownie. Przylatujemy liniami AirCambodia, a zaraz po lądowaniu Cypriana dopada ostre zatrucie pokarmowe. Szczegółów oszczędzimy (żołądek też), ale zdradzimy, że większość akcji rozgrywa się w kolejce do kontroli paszportowej. […]

Czytaj dalej

Kambodża – Kampot, Kep i Phnom Penh. Powrót po 14 latach 🇰🇭

Kambodża po 14 latach: Kampot, Kep, Phnom Penh, crab market, farma pieprzu i Samanea Hotel. Sylwester.

Czytaj dalej

Wracamy do Azji: Wietnam, Kambodża, Tajlandia 🚀

Plan na Sylwestra: powrót do Azji Pd-Wsch! Loty przez Seul, start w Phu Quoc i dalsza podróż przez Wietnam, Kambodżę i Tajlandię.

Czytaj dalej
Back to top