Warszawa 24 lutego 2020

Po powrocie wpadliśmy w dziki pęd obowiazków (czytaj dużo pracy, turbo mało snu). Zanim się zorientowaliśmy, zrobił się 20 lutego. Chłopaki, jak to bywa zimą, odchorowali też, wiec bywało wesoło..

Ale w końcu piszemy podsumowanie podróżnicze roku 2019. Większe wyjazdy to: 

– Luty – Szwajcaria na narty (Gucio w brzuchu)
– Marzec – narodziny Gucia – yey!
– Maj – Czechy i Grecja (wszyscy), Japonia (tylko z Guciem)

– Okres od maja do pazdziernika to w sumie 20 weekendów wyjazdowych (Bałtyk, góry, Mazury etc)

– Lipiec – Portugalia z dziadkami – wszyscy
– Sierpień / Wrzesień – wyprawa do Australii i Oceanii – Singapur, Australia, Nauru, Kiribati, Tuvalu, Fidżi, Samoa, Vanuatu
– Wrzesień – Izrael – wszyscy
– Wrzesień – Dubaj – wszyscy
– Pazdziernik / listopad – USA Kalifornia / Arizona tylko z Guciem
– Grudzien – Panama na Sylwestra – wszyscy

Przeklada sie to na nastepujace nowe kraje:

Agata 7 nowych krajów: Japonia, Nauru, Kiribati, Tuvalu, Samoa, Vanuatu,Panama
Tomek 8 nowych krajów: Japonia, Białoruś (niezapomniany kawalerski w Mińsku), Nauru, Kiribati, Tuvalu, Samoa, Vanuatu, Panama
Olaf 12 nowych krajów: Szwajcaria na narty, Czechy, Portugalia, Australia, Nauru, Kiribati, Tuvalu, Fidżi, Samoa, Vanuatu, Izrael, Panama
Gucio 16 nowych krajów: Czechy, Grecja, Japonia, Portugalia, Singapur, Australia, Nauru, Kiribati, Tuvalu, Fidżi, Samoa, Vanuatu, Izrael, Dubaj, USA, Panama

Nie liczmy Islandii, gdzie spędzilismy noc w hotelu, ale po awaryjnym lądowaniu i mimo ze było pięknie to się nie liczy!

W sumie Gucio spedził przez pierwszych 10 miesiecy życia około 165h w samolocie (1 tydzien!) podczas 32 lotow, a Olaf okolo 115h w samolocie podczas 25 lotów. 

Cóz to był za rok, oby 2020 był porównywalny! Zaczął się Kostaryka, zobaczymy co nam dalej przyniesie! 

Komentarze

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Inne wpisy z podróży

    Kostaryka = Pura vida!

    Nie bez powodu mieszkańcy Kostaryki uznawani są za najszczęśliwszych ludzi na świecie. To dzięki Pura Vida czyli ich holistycznemu podejściu do życia, które oznacza proste, czyste życie bez trosk i zmartwień, za to pełne wdzięczności za to co jest tu i teraz. Mówiąc Pura Vida! ludzie się tam również pozdrawiają, witają, żegnają i dziękują. Z […]

    Czytaj dalej

    Zieloność Kostaryki

    Z Bocas del Toro (Panama) ruszamy z samego rana do przejścia granicznego z Kostaryką. Najpierw płyniemy szybką łodzią motorową. Jej silnik ma 225 KM na małej łajbie = urwanie głowy, Gucio musi mieć pieluszkę na głowie, żeby mu nie przewiało uszu. Później 2 godziny autokarem do granicy w Sixaola. Jesteśmy umówieni na 11.00 z kierowcą […]

    Czytaj dalej

    Nowy Rok 2020, nie ma to jak w Panamskim Bocas del Toro!

    Sylwestra spędzamy w Panamie na ostatnim pietrze naszego hotelu Hyatt (jest tam basen). Fajerwerki nie dorównują tym w Sydney czy Singapurze, ale atmosfera metropolii i gorące powietrze nadają dobry klimat!  Następnego dnia po późnym poranku i soczystym zlaniu deszczem na 300m drodze na lunch opuszczamy Panama City. Jedziemy na lokalne lotnisko, żegnamy naszego przewodnika Toniego […]

    Czytaj dalej

    Panama City – Singapur Ameryki Centralnej. No i niezły Kanał.

    Lot do Panamy trochę nam się dłuży, bo jest w ciagu dnia, a 15h podróż przez Frankfurt jest dość długa. Ajuf, Atan oraz Olaf puszczeni samopas po samolocie dają popalić pasażerom i załodze – ludzie próbują sie chować przed tą watahą, ale nie ma zmiłuj się.. Szefowa pokładu przez mikrofon wzywa rodziców w celu zajęcia […]

    Czytaj dalej

    Ameryka Centralna – przygotowania

    Rozmowy zaczynają się we wrześniu, konsensus co do terminów i lokalizacji osiągniety szybko (bo wszyscy się dobrze znają z Rotary i nie tylko 😉 W paźdzerniku mamy zarezerwowane loty do Panamy i powrót z Kostaryki do Waw. Pomiędzy naszą 6 doroslych zgodnie dzielimy przygotowania do podroży, tzn lokalne agencje z busami, hotele, samolot itd. Do […]

    Czytaj dalej
    Back to top